| Autor |
Treść |
m4oz
Radom
punkty forum: 0 |
20.02.2010 17:46
Jak myślicie ma to szanse powodzenia?
|
kamill
Puławy
punkty forum: 0 |
20.02.2010 18:48
> Jak myślicie ma to szanse powodzenia?
Chyba będzie jak z papierem tooaletowym. Ludzka swiadomość jest jeszcze za słaba
|
platyna
Kraków
punkty forum: 0 |
22.02.2010 10:57
Coś mi się wydaje że niedługo wszystko będzie ze śmieci. Recykling permanentny.
|
m4oz
Radom
punkty forum: 0 |
01.03.2010 17:21
No tak. Ale jest też w tym spryt producentów. Ford wyprodukował bodajrze Focusa gdzie ponad 300 części jest po recuklingu. Obecnie w Polsce na jedno auto nowe przypada trzy używane, a średnia wieku auta wynosi 12 lat. Przecież jak zamontują w nim jakieś części biodegradacyjne to na pewno w Polsce nie znajdzie rozwiązania.
|
vieviur
Wrocław
punkty forum: 3 |
01.03.2010 20:41
heheh, dobre m4oz :D
|
m4oz
Radom
punkty forum: 0 |
03.03.2010 20:38
Chyba, że ktoś lubi jeździć z rozlewającą się tapicerką. Choler przecież to byłoby niezwykle niebezpieczne. Przeciez takie auto gdy rozłoży mu się ważna część może przestac poprawnie i bezpiecznie pracować.
|
platyna
Kraków
punkty forum: 0 |
16.03.2010 16:57
> Chyba, że ktoś lubi jeździć z rozlewającą się tapicerką. Choler przecież to byłoby niezwykle niebezpieczne. Przeciez takie auto gdy rozłoży mu się ważna część może przestac poprawnie i bezpiecznie pracować.
O ile mi wiadomo to każda część samochodu musi spełniać określone wymogi i cechować się wysokimi parametrami mechanicznymi. Jeśli część z recyklingu nie będzie wykazywać odpowiednich cech nie ma najmniejszego sensu aby pakować ją w nowy samochód.
Klient nie po to kupuje samochód z salonu żeby jeździć czymś niskiej jakości. To mijało by się z celem.
Ale jeśli producent zapewni mnie, że część pojazdu pochodząca z re-cyklu jest takiej samej jakości (bądź zbliżonej ale tu musi rekompensować te różnice ceną ) i udowodni to naukowo oczywiście ja nie miałabym nic przeciwko takiej ekologii.
Gorzej z przeciętnym zjadaczem chleba który jak ty m4oz kojarzy recykl tylko i wyłącznie z produktami drugiej kategorii (bez obrazy oczywiście), takiemu nigdy nie przetłumaczysz że coś z przerobu jest równe jakością z nowymi rzeczami.
Co innego oczywiście kupowanie używanych opon ....eh Polacy skomplikowany naród:)
|
m4oz
Radom
punkty forum: 0 |
02.05.2010 18:56
> O ile mi wiadomo to każda część samochodu musi spełniać określone wymogi i cechować się wysokimi parametrami mechanicznymi. Jeśli część z recyklingu nie będzie wykazywać odpowiednich cech nie ma najmniejszego sensu aby pakować ją w nowy samochód.
> Klient nie po to kupuje samochód z salonu żeby jeździć czymś niskiej jakości. To mijało by się z celem.
> Ale jeśli producent zapewni mnie, że część pojazdu pochodząca z re-cyklu jest takiej samej jakości (bądź zbliżonej ale tu musi rekompensować te różnice ceną ) i udowodni to naukowo oczywiście ja nie miałabym nic przeciwko takiej ekologii.
>
> Gorzej z przeciętnym zjadaczem chleba który jak ty m4oz kojarzy recykl tylko i wyłącznie z produktami drugiej kategorii (bez obrazy oczywiście), takiemu nigdy nie przetłumaczysz że coś z przerobu jest równe jakością z nowymi rzeczami.
>
> Co innego oczywiście kupowanie używanych opon ....eh Polacy skomplikowany naród:)
>
hehe. Polacy lubią oponki z historią.
Muszę troszkę usciślić. Te części z tego co czytałem mają ulegać biodegradacji.
|